Zielona Góra, ul.Niepodległości 23/107
505 641 741
kontakt@stomatologiaoziemczuk.pl

ODDYCHANIE A ROZWÓJ TWARZY

ODDYCHANIE A ROZWÓJ TWARZY

Post dotyczący oddychania przez usta spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem, dlatego chciałabym ten temat jeszcze uzupełnić.

Pytacie – co zrobić jeśli dziecko oddycha właśnie w ten sposób? Kiedy i do kogo się udać?

Odpowiedź na pytanie “kiedy?” jest prosta- im szybciej, tym lepiej 🙂 Im dziecko jest młodsze, tym nawyk jest mniej utrwalony i niesie za sobą mniej konsekwencji.
Odpowiedź na pytanie “co z tym zrobić?” jest już dużo bardziej skomplikowana.
Wymaga to dokładnej diagnozy i zbadania dziecka. Trzeba ustalić, gdzie leży przyczyna problemu. Czy jest to nieprawidłowość anatomiczna w budowie jamy nosowej, czy przerost migdałka na skutek przebytych infekcji, a może dziecko po prostu nie ma możliwości trzymania języczka na podniebieniu, bo ma skrócone wędzidełko podjęzykowe? I tu pojawia się odwieczne pytanie, co było pierwsze- kura czy jajko? 

Czy to pierwotnie nieprawidłowo położony język powodował otwieranie buzi i nieprzefiltrowane, nieogrzane powietrze powodowało coraz częstsze infekcje dróg oddechowych a w konsekwencji przerost migdałków, które wtórnie blokują drogi oddechowe i nasilają problem oddychania przez usta.

Czy może pierwotnie język był ułożony prawidłowo, a przedłużająca się infekcja/alergia spowodowała taki przerost migdała, że dziecko musiało otworzyć buzię by móc oddychać?

Dodam , że im dziecko starsze tym problemy bardziej się nawarstwiają i trudniej dojść do pierwotnej przyczyny. Jedno jest pewne-
oddychanie przez usta trzeba wyeliminować!

Dlaczego? O tym pokrótce już pisałam. Ale postanowiłam jeszcze stworzyć rysunek, by uwidocznić problem.

Przedstawia on dwie twarze dorosłej osoby.

Pierwsza normatywna, spełniająca kanony piękna, o prawidłowym proporcjonalnym wzroście kości twarzoczaszki.

Druga charakterystyczna dla osoby oddychającej przez usta, u której niestety w dzieciństwie nikt nie pochylił się nad problemem. Tą twarz określa się mianem DOLICHOCEFALICZNEJ – czyli tzw. długiej twarzy.
Czym się ona charakteryzuje?
-zapadnięte, podkrążone oczy
-garbaty, płaski nos
-otwarte, wiotkie usta
-cofnięta broda
– zapadnięte kości policzka
-charakterystyczny otwarty kąt żuchwy
-przeprostna pozycja głowy ( pochylenie do przodu)

To tylko cechy wyglądu twarzy, natomiast konsekwencje silnie zaznaczone są w uzębieniu takiej osoby- powstają określone wady zgryzu- ale o tym kiedy indziej 😉

Im dziecko starsze, tym trudniej skierować wzrost twarzy na prawidłowy tor. Ale póki nasza pociecha rośnie, można tym wzrostem pokierować tak, by zminimalizować te negatywne konsekwencje.

Pytanie zasadnicze- do kogo zgłosić się z problemem? Powiem szczerze jako lekarz, że niestety problem jest często bagatelizowany i podsumowywany stwierdzeniami typu:

-“Proszę mówić dziecku by zamykało buzię, to się nauczy” – no fakt coś tam się nauczy, tylko jak ma anatomiczną przeszkodę w postaci np. krótkiego wędzidełka, to niewiele to da.
-“Jak będą stałe zęby, to trzeba będzie rozpocząć leczenie ortodontyczne” – no tak często leczenie ortodontyczne aparatem stałym jest konieczne, gdy są już zęby stałe, ale pytanie po co czekać i patrzeć jak dziecko nieprawidłowo się rozwija? Bez wyeliminowania przyczyny leczenie może być trudne…
-“Jak trzeci migdał urośnie na tyle duży, że będzie zamykał drogi oddechowe- można będzie go wyciąć” – tak to prawda, pytanie tylko czemu on rośnie, jaka jest przyczyna i co można z tym zrobić, by nie urósł bardziej…

Tak więc odpowiedź na pytanie brzmi- trzeba się udać do specjalisty ( logopedy, neurologopedy, laryngologa, pediatry, ortodonty lub stomatologa), który pochyli się nad przyczyną, a następnie wyleczy nawyk oddychania przez usta, tak by przywrócić dziecku możliwość oddechu noskiem.
Zapraszam do kontaktu

-lek. dent. Donata Oziemczuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *